|
Blog > Komentarze do wpisu
Sukienka z krowich sutków
Jakiś czas temu wielkie kontrowersje wywołała mięsna sukienka Lady Gagi, teraz zgorszenie sieje sukienka Brytyjskiej projektantki Rachel Freire 'uszyta' z 3000 krowich sutków. Zaprezentowana została podczas London Fashion Week i jak nie trudno się domyślić wywołała gorące protesty nie tylko wśród obrońców praw zwierząt. Jedni nazywają ją dziełem sztuki, inni odrażającym wytworem chorej wyobraźni. Na swojej stronie na facebooku sama projektantka tłumaczy, że materiał pozyskany został z garbiarskich odpadów, które w przeciwnym wypadku zostałyby wyrzucone i nie różni się niczym od chociażby skórzanych butów. Czy nazwiemy to sztuką, czy modą, czy recyclingiem, czy dziwactwem i ochydą, nie zmienia to faktu, że ozdabiamy siebię martwym stworzeniem, zamordowanym, obdartym ze skóry i pociętym na kawałki dla naszej przyjemności. Dzięki tej sukience po raz kolejny mamy okazję do debaty na temat traktowania zwierząt w rzeźniach, zanieczyszczenia środowiska wywołanego hodowlą, przetwarzania odpadów. Nawet, jeśli Freire chciała tylko zdobyć zainteresowania kolejnym skandalem. Jak wiadomo świat mody od zawsze żywi się kontrowersją i łamaniem konwenansów. Im większy skandal, tym większe zainteresowanie. We mnie uformowane w pąki róż zwierzęce sutki budzą mieszane uczucia. Być może bierze się to z faktu, że nosząc skórzaną torebkę czy portfel nie widzę hasającego po łące zwierzęcia a gotowy, uważany za elegancki produkt.
zdjęcia - facebook Rachel Freire wtorek, 27 września 2011, velvet_mirror
TrackBack
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
Pozdrawiam!